Warning: file_get_contents(http://hydra17.nazwa.pl/linker/paczki/salutamus.na-niebo.walbrzych.pl.txt): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found in /home/server154327/ftp/paka.php on line 5
– A ja to co?

po raz pierwszy kochali się na piasku.

- Możesz na mnie liczyć - zapewniła rzeczowym
Przeniósłszy wzrok niżej, zauważył, że grupka
Bezsilnie zacisnęła dłonie w pięści.
lubiłam języki i literaturę. Pociągał mnie
Człowiek zaczyna się czuć lepiej, przynajmniej na chwilę.
- I swoją własną.
- Może sama spróbuję trafić do pokoju -
Nagle go odepchnęła.
- Wicehrabia Renati? To przyjaciel mojego wujka
Panna L'Anjou wytrzeszczyła oczy.
zaplanował, gdy wznoszono ten dom. Duże
musiały radzić sobie bez niego. Ale gdy Sebastian składał tę
z Marleyem. Nie sądziłem, że Sin Grafton może
W trakcie drogi do domu dwukrotnie tracił siły i Lucy musiała

I runął w dół.

wyrafinowanej i zasadniczej damy stała się
– Lucy, nie chciałem, żebyś pomyślała... wiem, że masz prawo
- Dużo.

Pierce nalał sobie wina, postawił kieliszek

zadzwonić, dobra?
– Akurat – mruknął pod nosem, wypił łyk kawy, resztki wylał na rabatkę, na której
– Więc kto siedział za kierownicą? – zapytał. – Co za kobieta miała na palcach twoją

jego jedno skrzydło do niedawna było sklejone farbą,

Teraz jeszcze mniej niż kiedykolwiek mogę sobie pozwolić na błąd. Jeden niewłaściwy
Obserwował, jak rowerzysta przeniknął uliczką, płosząc kota polującego w krzakach.
Morrisette wciąż żuła gumę, teraz w dodatku zaczęła mlaskać. - Ty? Akurat. - Zobaczymy, co koroner powie po sekcji zwłok. Czekam też na raport ekipy badającej miejsce zbrodni. Do tej pory wiemy, że ciało najprawdopodobniej nie było przenoszone. Umarł na swoim biurku. Ostatnią osobą, o której wiemy, że widziała go żywego, jest służąca, pani Pontiac. Widziała go przed swoim wyjściem, ale później Josh mógł jeszcze urządzić jakieś cholerne przyjęcie. - Raczej prywatne spotkanie. W zmywarce stały tylko dwa kieliszki, a nie czterdzieści. - Głośno myślała Morrisette. - Więc wiemy, że miał towarzystwo. Pani Pontiac przysięga, że wszystko umyła, a nawet opróżniła zmywarkę przed wyjściem. - Jakieś odciski na kieliszkach? - zapytał Reed. - Nie. Poza śladem szminki, wszystko wytarte. - Dlaczego ktoś miałby wytrzeć odciski, a zostawić szminkę? - Przez nieuwagę, albo nie wiedząc, że szminka może doprowadzić nas do osoby, która jej użyła. Na dywanie w gabinecie było też kilka innych śladów, prawdopodobnie po winie. Nie wiemy, jak stare są te plamy, ale możliwe, że wino zostało rozlane właśnie tej nocy. Kieliszki wstawiono do zmywarki. - Schludny zabójca. - Lub gość. Nie mamy pewności, że facet został zamordowany - przypomniała mu. - Tak, wiem. - Reed zdjął nitkę z ciemnej skarpetki. - Ale zastanówmy się przez chwilę nad morderstwem. Masz jakiś pomysł? Kto mógł życzyć mu śmierci? - Co najmniej pół miasta. Po pierwsze, zmieniał kobiety jak rękawiczki. To nas czasem drażni. Po drugie, jego partner w interesach, Al Fitzgerald. Myślę, że Josh go wykiwał i pozbawił udziałów w firmie. I to nie byłby jego pierwszy konflikt z prawem. Wcześniej był zamieszany w jakąś aferę z papierami wartościowymi, ale rozdał w Atlancie wystarczająco dużo łapówek, udało mu się z tego wywinąć i nigdy nie stanął przez sądem. Zmrużyła oczy i jeszcze energiczniej zaczęła żuć gumę. - Jestem pewna, że ludzi, u których Josh figurował na liście najbardziej nienawidzonych osób, jest wielu i można znaleźć wśród nich bardzo szacowne nazwiska. - Chciałbym ją zobaczyć. Możesz podać kilka tych nazwisk? - Z przyjemnością. - Rozparła się na biurku, omal nie potrącając łokciem kubka z kawą, i powiedziała: - Chcesz się dowiedzieć, co wiem o Caitlyn Bandeaux? Reed przechylił głowę, zastanawiając się, czy za zainteresowaniem Morrisette byłą żoną Josha nie kryło się coś więcej. - Mów. - Po pierwsze, jest dość niezrównoważona. Od dzieciństwa kilka razy przebywała na oddziale psychiatrycznym. Nie wiem, jaka jest diagnoza i czy w ogóle ją postawiono. Mogła to być lekka depresja lub psychoza maniakalna albo jak to teraz nazywają? Zaburzenia afektywne dwubiegunowe. Może w dzieciństwie doznała jakiejś traumy lub wpadła w narkotyki, niektóre mogą wpieprzyć człowieka w prawdziwą psychozę. Sły-szałam też, że choroba psychiczna jest dziedziczna w tej rodzinie. Jest przenoszona w genach Montgomerych. - Czy nasza wdowa zachowywała się kiedyś agresywnie? Morrisette wzruszyła szczupłymi ramionami i wypluła gumę do kosza przy biurku. - Z pewnością nie aż tak, żeby ją za to aresztować.